31 stycznia 2026

"Hannibal z Żoliborza”: bezsensowne okrucieństwo sprzed dekady - kryminalne historie polska

Warszawa – Wola
3 lutego 2016r.
 
Mija 10 lat
 
26 stycznia 2021r.
Mija 5 lat – wyrok w I instancji: dożywocie
 
2 czerwca 2023r.
Mijają 3 lata – wyrok prawomocny: dożywocie utrzymane
 
To historia, która zaczęła się od lekcji jak każda inna i zaufania — a zakończyła tragedią, której nie sposób pojąć. Wracamy do niej, bo świadomość mechanizmów ma znaczenie.
 

ZWYCZAJNY DZIEŃ

Środek tygodnia. Przedpołudnie. Mieszkanie na warszawskiej Woli, w bloku przy ul. Skierniewickiej – jedno z wielu. Przestrzeń prywatna, a jednocześnie – od czasu do czasu – miejsce pracy. Takie, w którym rozkłada się podręczniki, notatki, słowniki i inne pomoce naukowe w oczekiwaniu na ucznia.
Katarzyna J. oprócz pracy w dwóch szkołach językowych, prowadziła indywidualne lekcje nauczania języka włoskiego: dla uczniów, studentów oraz sympatyków włoskiej kultury. Robiła to z pasją od kilku lat. Bez strachu, bo zaufanie było częścią codziennego rytuału jej pracy. Najczęściej dojeżdżała do uczniów — tak było wygodniej. U siebie przyjmowała rzadziej, lecz robiła wyjątki wtedy, gdy ktoś bardzo nalegał. I właśnie tak było tym razem. Trzeciego dnia lutego 2016 r., na kilka godzin przed wylotem do Italii, miała odbyć się jej ostatnia lekcja – i jednocześnie pierwsza z całkiem nowym uczniem, wpisanym w kalendarz na godz. 11:00 jako „Antoni Słomiński” – bo tak się przedstawił.
Ot. Krótka lekcja. Zapoznanie i ocena stopnia znajomości języka włoskiego u nowego ucznia.
Katarzyna nie mogła przypuszczać, że jej codzienna przestrzeń stanie się miejscem ostatnim.
 

OFIARA – PORTRET

Katarzyna J.

miała niespełna 31 lat
pochodziła z Radomia
była jedynaczką
studiowała w Lublinie, tam ukończyła muzealnictwo i ochronę zabytków
w 2013 r. rozpoczęła studia na Uniwersytecie Warszawskim, kierunek: lingwistyka stosowana, ścieżka: terminologia / tłumaczenia specjalistyczne
samodzielna i aktywna zawodowo
po rozwodzie
w bliskim kontakcie z rodziną
lektorka języka włoskiego
 
Planowała przyszłość – z Emanuele, Włochem o romskich korzeniach, którego poznała w Italii, podczas studiów w ramach projektu Erasmus. Praca z językiem włoskim była dla niej naturalną formą aktywności zawodowej i częścią codzienności.
 

RÓWNOLEGLE

Kilka ulic dalej, przedpołudnie wyglądało podobnie – zwyczajnie. Biblioteka publiczna na Woli. Ktoś oddaje książki. Ktoś pyta o tytuł… Ktoś przeprowadza lekcję biblioteczną – jak to w bibliotece.

Kajetan P., pracownik tej placówki, napisał do przełożonej, że po godzinie 10:00 wychodzi służbowo i wróci po południu (kawiarnia, potem UW – promowanie wydarzenia kulturalnego biblioteki). Poproszono go o wpis do ewidencji wyjść służbowych oraz zgłoszenie się po powrocie.
Było to miejsce ostatnie normalności dla osoby, która za godzinę stanie się sprawcą wstrząsającej zb**dni, później przez media okrzykniętym „Hannibalem z Żoliborza”.
 

SPRAWCA – PORTRET

Kajetan Karol P.
27 lat w chwili zb**dni
ur. 6 października 1989 r. w Poznaniu
wychowywał się i uczył w Poznaniu
później przeniósł się do Warszawy
kawaler
rodzina pełna o wysokim statusie społecznym – starsza siostra (o 7 lat)
absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej (UW) – magister 2013
oraz filologii klasycznej (UW) – licencjat 2015, studia magisterskie nieukończone
plan wyjazdu na studia do Szwajcarii (bez realizacji)
praca: biblioteka publiczna, pełen etat od XI 2015 r., stanowisko: młodszy bibliotekarz, dział: Promocja i Animacja Kulturalna – organizowanie wydarzeń i prelekcji
wcześniej prace studenckie-dorywcze: jako stolarz oraz w gastronomii
„dziwny”, zamknięty, ale elokwentny (wg relacji pracowników biblioteki oraz współlokatorów)
bez wczesniejszych konfliktów z prawem
(wg ogólnodostępnych informacji)
 
Jego zainteresowania orbitowały wokół literatury i filozofii – szczególnie wokół pytań o granice moralności i etyki, których szukał w klasyce. Później sięgał również po teksty przesuwające te granice w niepokojącym kierunku — zaczytywał się w eseju Thomasa De Quinceya z 1827 roku „M0rderstw0 jako jedna ze sztuk pięknych”. W pewnym momencie jego myślenie zaczęło coraz wyraźniej skupiać się wokół przemocy, rozpatrywanej już w oderwaniu od empatii. W 2014 roku Kajetan P. dał publiczny upust swojej fascynacji postacią Hannibala Lectera. Napisał po łacinie wiersz zatytułowany „Hannibalis Lecter Cena” („Kolacja Hannibala Lectera”), który został opublikowany w czasopiśmie „Meander”, związanym z filologią klasyczną i światem antyku. Dla niego to było potwierdzenie – ktoś go wreszcie zauważył. W tej historii to drobny fakt, ale znaczący, gdyż pokazuje, jak wcześnie pielęgnował w sobie świat, w którym przemoc zaczyna stawać się motywem sprawczym. Ten epizod pojawia się w medialnych opisach sprawy jako jeden z jej charakterystycznych kontekstów.
Miał 27 lat – wiek, który popkultura obudowała mitem „kręgu 27”. W tej historii nie jest on symbolem niczego poza jednym faktem – dorosły człowiek świadomie odebrał życie drugiemu. Z perspektywy analiz ekspertów i śledczych nie był to czyn impulsywny, lecz efekt długiego, wewnętrznego procesu.
* Opis opiera się na ustaleniach śledczych i informacjach podawanych publicznie.
 

PUNKT STYKU

Kontakt został nawiązany kilka dni wcześniej – po odpowiedzi na internetowe ogłoszenie o korepetycjach. Relacja była formalna, zawodowa. Bez wcześniejszej znajomości.

 

MOTYW – CO WIADOMO

W tej sprawie nie chodziło o konflikt czy zazdrość. Według ustaleń śledczych i opinii biegłych wynikało, że sprawca budował w sobie przekonanie, że może „przekroczyć” kolejne granice, których normalny, zsocjalizowany człowiek nie przekracza. To była koncepcja podszyta potrzebą analizy własnego odczłowieczenia i sprawdzenia, jak daleko można się posunąć.

 

PRZEBIEG ZDARZEŃ

Krótko po rozpoczęciu lekcji doszło do zabójstwa. Nie opisujemy szczegółów – ta historia nie potrzebuje obrazów utkanych z mocnych słów, by być zrozumiana.

 
Po zdarzeniu nie było ani zatrzymania się, ani autorefleksji ze strony oprawcy. Był za to ruch i pośpiech. Każdy kolejny krok oddalał go od miejsca ostatniego, lecz jednocześnie przybliżał do ujawnienia.
 
Na naszej stronie – nasze działania w publikowaniu komunikatów – mówią same za siebie, że CZAS ma niebagatelne znaczenie... W poszukiwaniach, w śledztwach, w sprawach, które rozgrywają się tu i teraz.
 
Dlatego plan ucieczki i plan pościgu są rozpisane tak czytelnie, bo to nie jest tylko opis trasy. To jest zapis tego, jak wygląda moment, gdy:
 
- sprawca zła próbuje wyprzedzić odpowiedzialność za swoje czyny, a organy ścigania próbują wyprzedzić jego kolejne kroki.
 
On stawiał na pośpiech, zmianę trasy i nadzieję, że rozpłynie się wśród ludzi.
Oni stawiali na dowody, monitoring, działania operacyjne, procedury i współpracę międzynarodową.
 

SPRAWCA – UCIECZKA

(co zrobił i jaki miał plan)

To nie była ucieczka w panice. To była droga wytyczona na chłodno – z myślą, że jeśli zniknie wystarczająco szybko, cały ucywilizowany świat nie zdoła go dogonić.
 
Warszawa – Żoliborz
po dokonaniu zbrodni powrót do wynajmowanego pokoju w mieszkaniu przy ul. Potockiej – z ciałem ofiary w stanie okaleczenia
próba zatarcia śladów
wywołanie pożaru
zabranie części rzeczy
spokojne opuszczenie budynku
 
Cel:
zniszczyć trop
zniknąć szybko
 
Warszawa • Poznań • Berlin
podróż koleją na zachód Polski, a następnie na zachód Europy
brak rozgłosu
manipulacja w wyglądzie zewnętrznym. Zakup na trasie ucieczki: okularów w białych oprawkach, plecaka i oliwkowej, damskiej kurtki z futerkiem przy kapturze.
 
Cel:
wyjazd z Polski
rozpłynięcie się w tłumie podróżnych i turystów, aby stać się jednym z wielu
 
Europa (Niemcy – Włochy)
przesiadki
kolejne miejscowości
krótkie noclegi
permanentny ruch
 
Cel:
zgubić trop
zerwać łańcuch ciągłości
zostawić puste punkty na mapie – bez nazw i adresów
 
Włochy – Malta
opuszczenie kontynentu
wyspa jako próba odcięcia się
 
Cel:
utrudnić działania służbom
zyskać czas
przygotować dalszy plan
 
Malta – Valletta (stolica)
pensjonat
bagaż - zwykły
kolejny krok w planie
 
Cel końcowy:
Afryka Północna
zmiana tożsamości
zniknięcie na zawsze
 
Nie zdążył.
 

ŚLEDCZY – POŚCIG

(jak demaskowano jego plan krok po kroku)

W takich sprawach czas nie jest tylko liczbą.
 
Czas działa na korzyść tego, kto ucieka, i przeciwko tym, którzy szukają. Wszyscy zaangażowani w tę sprawę, mieli tego głęboką świadomość.
 
Warszawa
działania na miejscu pożaru przy ul. Potockiej
makabryczne odkrycie
szybkie ustalenie, że to nie jest zwykłe zdarzenie
 
Monitoring i pierwsze tropy
nagrania zaczęły układać trasę
kierunek: Warszawa – Poznań
dalej: wyjazd za granicę
 
Warszawa • Poznań • Berlin
potwierdzenie przejazdów
wyjazd z kraju
kolejny etap ucieczki
 

LISTY GOŃCZE – POSZUKIWANIA MIĘDZYNARODOWE

publikacja danych i wizerunku Kajetana P. w Polsce

Europejski Nakaz Aresztowania (ENA)

Czerwona Nota Interpolu (Red Notice)
 
Efekt:
poszukiwania na międzynarodową skalę
każdy kolejny krok mógł być tym ostatnim
 
Europa (Niemcy – Włochy)
wymiana informacji
działania wywiadowczo-operacyjne
trop się zacieśniał
 
Przełom
ślad cyfrowy w internecie pozostawiony przez sprawcę (korzystanie ze skrzynki e-mail)
zawężenie miejsca pobytu
 
Malta – La Valletta
współpraca z maltańską policją
rozpoznanie
interwencja
zabezpieczenie niebezpiecznego przedmiotu (n0ż)
 
Ucieczka trwała 14 dni – od 3 do 17 lutego 2016 r. Europa okazała się być mniejsza, niż myślał i zakładał to w swojej logice i swoim planie – Kajetan P.
 

EKSTRADYCJA – KONIEC DROGI

Sąd maltański | 18 lutego 2016 r.

decyzja o dopuszczalności ekstradycji
zgoda na wydanie do Polski
 

Transport do Polski | 26 lutego 2016 r.

przewiezienie do kraju

przekazanie polskim służbom
osadzenie w areszcie śledczym
 

PROCES I WYROK

Postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności. Kluczowym zagadnieniem była ocena stanu psychicznego oskarżonego i opinie biegłych. Spór nie dotyczył tego, czy zabił. Dotyczył tego, jak rozumiał swoje czyny.

 

Mówiąc najprościej – sąd musiał rozstrzygnąć, czy to był człowiek, który wiedział, co robi, i czy miał kontrolę nad swoim zachowaniem, czy też jego stan psychiczny w istotny sposób zmieniał ocenę odpowiedzialności.
To była różnica między „nie rozumiał” a „rozumiał i mimo to zrobił”.
Wyłączenie jawności nie oznaczało tutaj tajemnicy ani ukrywania sprawy. Najczęściej chodzi o to, by chronić prywatność i godność osób, których dotknęła tragedia — oraz by ograniczyć ryzyko, że proces stanie się widowiskiem.
 
26 stycznia 2021 r.
dożywotnie pozbawienie wolności
 
2 czerwca 2023 r.
wyrok prawomocny: dożywotnie pozbawienie wolności – utrzymane
 

10 LAT PÓŹNIEJ

Dla rodziny ofiary czas zatrzymał się tamtego lutowego przedpołudnia.

Dla sprawcy – życie toczy się w izolacji, w ramach systemu penitencjarnego.

Sprawa pozostaje jedną z najbardziej analizowanych w polskiej kryminologii ostatnich lat, bo pokazuje pełny łańcuch zdarzeń: od kontaktu nawiązanego przez zabójcę przez internet, poprzez przebieg i działania po zdarzeniu, aż po próbę zatarcia śladów, ucieczkę przez Europę i międzynarodowe poszukiwania.
To historia, która pokazuje, jak działa przemoc, ale też jak działa system ścigania, kiedy liczy się każda godzina.
 
Pamiętamy. Bo w takich sprawach pamięć też jest formą działania.
 
* Tytuł reportażu „Przerwana lekcja włoskiego” nawiązuje do „Przerwanej lekcji muzyki” (film) — bo tu też przerwana została normalność.
 
***
 
Materiały źródłowe:
Źródła fot. do grafiki:
 
 
 
 

Polityka prywatności

O nas

kontakt@zaginienislademnadziei.pl

+48 609 750 887

Obserwuj nas!

Kontakt

Zgłoś zaginięcie

Jak postępować?

Strona główna

Jesteśmy organizacją pozarządową,
która pomaga bliskim osób zaginionych.

NAWIGACJA

BRAND + WEBSITE DESIGN BY NULI DESIGN

a man holding a white and black remote control flying a white and black remote control